• Przemysł
  • 5 marca 2020
  • Czas czytania

Problemy w tureckim górnictwie są do rozwiązania, ale wymaga to czasu

Problemy w tureckim górnictwie są do rozwiązania, ale wymaga to czasu

Turcja w ostatnich latach bez wątpienia należy do grona najszybciej rozwijających się gospodarek w perspektywie globalnej. Długofalowa strategia gospodarcza rządu tureckiego zakłada dołączenie Turcji w 2023 r. do grona 10 największych gospodarek świata pod względem wytworzonego PKB. Do najważniejszych sektorów przemysłowych należą m.in. przemysł samochodowy, maszynowy,  energetyczny, rafineryjny, ceramiczny, meblowy, ale także górniczy. Właśnie pod względem górnictwa, rynek turecki ma duże potrzeby, gdyż energetyka oparta jest tu w dużej mierze na węglu brunatnym, a to stwarza okazję do współpracy dla polskich spółek.

Szybko rosnący popyt na energię sprawia, że powstają liczne nowe kopalnie. Jedną z przyczyn tak dynamicznego rozwoju jest duża wrażliwość rządu tureckiego na punkcie szeroko rozumianej suwerenności energetycznej. Turcja, ze względu na położenie polityczne nie może liczyć na swoich wschodnich sąsiadów w tym zakresie, związku z tym rząd ułatwia powstawanie nowych elektrowni, jeżeli przedsiębiorcy wykażą dostęp do pewnego krajowego źródła surowca, najczęściej węgla brunatnego.

Rynek o dużym potencjale do współpracy

Gdy jest to udokumentowane, powstają elektrownie z reguły niezbyt wielkie, gdyż węgiel brunatny nie nadaje się do transportu na zbyt duże odległości, więc wykorzystuje się go w bezpośredniej bliskości złoża. Rosnące zapotrzebowanie na energię napędza z kolei rozwój górnictwa. Warto podkreślić, że Turcja nie jest członkiem Unii Europejskiej, więc nie musi przyjmować ograniczeń dotyczących ochrony klimatu czy ograniczania emisji dwutlenku węgla. W dodatku górnictwo nie jest tak zaawansowane, jak w Polsce, dlatego jest to też tak atrakcyjny rynek, w dodatku pozbawiony praktycznie lokalnej konkurencji.

Górnictwo w Turcji zaczęło się dynamicznie rozwijać w latach 90. Od tego czasu potrzeby lokalnego rynku stale rosną. Obserwujemy jednak, że ostatnia dekada – wraz ze wzrostem potrzeb – wykazała również szereg problemów, które blokują skuteczne funkcjonowanie w nowoczesnym górnictwie. Głównym problemem jest niedobór specjalistów, brak rozwiązań technicznych, czy zmiany na rynku krajowym. Dlatego Turcy sięgają po wiedzę specjalistów m.in. z Polski, gdzie górnictwo jest na znacznie wyższym poziomie. Polska myśl technologiczna pomaga nie tylko w efektywności wydobycia, ale przede wszystkim we wdrażaniu nowych technologii i nowoczesnych maszyn. To właśnie niedobór odpowiednio przygotowanych kadr na każdym poziomie funkcjonowania jest barierą w tureckim nowoczesnym górnictwie.

Krótko po tragicznej w skutkach katastrofie w kopalni w Somie, gdzie w maju 2014 roku w pożarze zginęło 301 ludzi, analizując przyczyny i skutki, nasunęło mi się takie podobieństwo do polskiego górnictwa z początku lat 50. ubiegłego wieku. Polskie górnictwo również cierpiało na brak odpowiednio przygotowanych kadr. Nie mogliśmy rozwinąć mechanizacji, nie mogliśmy wdrożyć bardziej wydajnych technologii, bo nie było specjalistów w tym zakresie. Z tym samym problemem obecnie boryka się Turcja. Brakuje inżynierów przygotowanych do operowania nowymi, bardziej efektywnymi technologiami lub umiejącymi pracować w trudniejszych geologicznie warunkach.

Hardware + software + orgware

Aby osiągnąć zamierzony efekt w pracy kopalni, moim zdaniem, konieczna jest synergia trzech czynników. Trzeba postawić na hardware - czyli maszyny i urządzenia, software - czyli technologie nie tylko produkcji maszyn, ale również te górnicze, odpowiedni stopień wyszkolenia ludzi, gdyż to też jest elementem technologii i wreszcie orgware (który spina technologię ze sprzętem) - czyli organizacja pracy dostosowana do nowych rozwiązań technologicznych. Turcja jeszcze tego modelu nie dopracowała. Wielu dzisiejszych specjalistów na tamtejszym rynku to osoby, które know-how zdobyły pracując w niemieckich kopalniach, jednak w dalszym ciągu liczba tego typu inżynierów jest niewystarczająca. Dlatego w Grupie FAMUR oferujemy także możliwość wdrażania technologii. Takim przykładem jest m.in. kontrakt z turecką kopalnią Imbat Madencilik, gdzie oprócz dostawy kompleksów ścianowych, zakontraktowaliśmy również wdrożenie poziomu technicznego, które trwało blisko dwa lata, do momentu uzyskania pożądanego zakresu przeszkolenia tureckich kadr.

Grupa FAMUR zawsze pomaga znaleźć najlepsze rozwiązanie

Innym, dość niedawnym przykładem, jest turecki projekt Amasra East. Jest to projekt nowoczesnej kopalni, wykonany zresztą przez nieistniejące już w takiej postaci Biuro Studiów i Projektów Górniczych na podstawie umowy międzyrządowej. Miałem okazję zapoznać się z tym projektem, natomiast problemy zaczęły się wtedy, gdy strona turecka zaczęła wprowadzać w nim modyfikacje, nie myśląc o jego całości. W rezultacie doprowadzono do licznych strat finansowych, a dokumenty, które sporządzano, banki odrzucały jako niewiarygodne. Widząc to, zaproponowaliśmy naszą pomoc, gdyż zależy nam na tym, aby ten projekt zakończył się sukcesem.

W Grupie FAMUR w takich sytuacjach włączamy się, projektujemy, doradzamy i pomagamy klientowi dokonać trafnego wyboru, gdyż nie zależy nam na tym, aby klient uczył się na własnych błędach. Wychodzimy z założenia, że jeżeli można przed tymi błędami ustrzec, staramy się to robić. Choć jesteśmy potencjalnym dostawcą, zawsze będziemy doradzali najlepsze rozwiązanie, biorąc pod uwagę wszystkie wymienione wcześniej czynniki. Na obecną chwilę, w projekcie Amasra East, klient może, dzięki naszej pomocy, stworzyć już wiarygodne wnioski na potrzeby instytucji finansowych. Dokumenty do tego potrzebne zostały także zaopiniowane pozytywnie przez Polski Główny Instytut Górnictwa, więc zyskały wsparcie dotyczące ich wiarygodności, co było słabością poprzednio opracowywanych dokumentów finansowych.

Jacek Korski

Jacek Korski

Doradca zarządu FAMUR SA, doktor nauk technicznych o specjalności Górnictwo i Geologia Inżynierska. W swojej karierze związany był m.in. z KWK „Makoszowy” (jako naczelny inżynier i zastępca dyrektora kopalni), KWK „Bolesław Śmiały” (naczelny inżynier i dyrektor–kierownik ruchu), Inowrocławską Kopalnią Soli - Grupa ORLEN (dyrektor techniczny i członek zarządu), Kompanią Węglową (p.o. prezes zarządu). Współpracował również z ośrodkami naukowym – Politechniką Śląską, Instytutem Technik Innowacyjnych EMAG czy Instytutem Techniki Górniczej KOMAG. Ekspert w zakresie restrukturyzacji kopalń. Prowadził także proces gaszenia i rekultywacji jednego z największych płonących składowisk odpadów powęglowych w Europie - hałdy „Skalny” w Łaziskach Górnych. 

Zobacz również

To wydawało się niemożliwe. Jeden z najbardziej niezwykłych projektów Grupy FAMUR

To wydawało się niemożliwe. Jeden z najbardziej niezwykłych projektów Grupy FAMUR

Biznes w Chinach w dobie COVID-19. Podróż z Famurem

Biznes w Chinach w dobie COVID-19. Podróż z Famurem


Polecane

To wydawało się niemożliwe. Jeden z najbardziej niezwykłych projektów Grupy FAMUR
Innowacje
17 maja 2021

To wydawało się niemożliwe. Jeden z najbardziej niezwykłych projektów Grupy FAMUR

System Kontroli Wydzielania Metanu typu FAMAC KWM
Innowacje
21 czerwca 2020

System Kontroli Wydzielania Metanu typu FAMAC KWM