• Przemysł Biznes
  • 31 maja 2019
  • Czas czytania

Tak rozwijało się chińskie górnictwo węglowe

Tak rozwijało się chińskie górnictwo węglowe

Najstarsza istniejąca cywilizacja i najludniejsze państwo świata – to często pierwsze skojarzenia z Chinami. Państwo Środka to także przemysłowy gigant, którego gospodarka wymaga sporych nakładów energetycznych, w dużej mierze opartych na węglu. Jak rozwijało się na przestrzeni wieków tamtejsze górnictwo?

Państwo Środka zawdzięcza swoje istnienie m.in. umiejętności efektywnego pozyskiwania i wykorzystania surowców do tworzenia dóbr materialnych, co stanowi warunek rozwoju każdej cywilizacji. Dostarczaniem kopalin, czyli nieodnawialnych surowców naturalnych, zajmuje się górnictwo. W starożytnych Chinach wydobywano przede wszystkim gliny wykorzystywane do tworzenia cegieł, kruszce i rudy metali do produkcji sławnych chińskich brązów i żelaza oraz kamienie szlachetne i półszlachetne. Pierwsze wzmianki dotyczące wydobycia węgla pojawiły się w źródłach historycznych już 6000 lat temu (Shan Hai Jing – opis geografii mitycznej, gór i mórz czterech stron świata), czyli ponad 1000 lat przed tradycyjnie przyjmowanym początkiem chińskiej cywilizacji. Niemniej jednak w tym okresie węgiel był przede wszystkim surowcem „jubilerskim”, służącym do wytwarzania ozdób. Jako paliwo zaczęto go wykorzystywać dopiero około 300 roku p.n.e.
Content_1

Mechanizacja górnictwa 

Jednym z powodów, dla którego w Chinach zaczęto wydobywać węgiel kamienny na dużą skalę, był rozwój transportu - system żeglugi wykorzystujący statki parowe oraz budowa kolei. Dodatkowo, po zakończeniu II wojny światowej i zwycięskiej dla komunistów wojny domowej, rozpoczął się intensywny proces uprzemysłowienia Państwa Środka. Węgiel był potrzebny jako paliwo w przemyśle i energetyce oraz do produkcji koksu dla hutnictwa. Jednocześnie komunistyczne Chiny objęte były swoistym embargiem i miały problemy z pozyskiwaniem innych paliw z importu, a potrzeby rosły błyskawicznie.

 

Do lat 80. ubiegłego wieku wydobycie w chińskich kopalniach opierało się na tradycyjnych metodach, charakteryzujących się niskim poziomem mechanizacji. Niemniej jednak każda forma eksploatacji złóż wymaga zatrudnienia odpowiednio przygotowanej kadry pracowników. Z uwagi na bardzo niski poziom warunków pracy i bezpieczeństwa, stanowiło to jednak nie lada przeszkodę dla dalszego rozwoju górnictwa. Należało podnieść wydajność prac, a sposobem na to była mechanizacja robót górniczych. Z uwagi jednak na słabo rozwinięty w ówczesnym okresie przemysł maszyn wydobywczych, zaczęto sięgać po dostawy z innych krajów, w tym m.in. z Polski. W tamtym czasie polskie zakłady produkcyjne wysyłały do Chin wszystkie rodzaje maszyn i urządzeń górniczych, a nawet projektowaliśmy i wyposażaliśmy kompletne obiekty przemysłowe (zakłady wzbogacania węgla). W zamian Polacy otrzymywali żywność, tekstylia i niektóre surowce. Produkcję opracowanych nad Wisłą maszyn górniczych podjęły później chińskie fabryki budowane w tym celu od podstaw. Czasami nawet pozostawiono polskie nazwy – jeszcze w 2002 roku w katalogu produktów dzisiejszego BMJ figurowała obudowa zmechanizowana FAZOS 15/31. Trudno się temu dziwić, ponieważ polskie maszyny górnicze stanowiły wtedy pewien wyznacznik dobrego i sprawdzonego poziomu technicznego. Odległość, potrzeba rozbudowy chińskiego przemysłu maszyn górniczych, rozwój kopalń węglowych oraz konieczność tworzenia nowych miejsc pracy sprawiły, że nasz eksport pozostawał przez szereg lat na stałym poziomie.

 

Otwarcie Chin na świat nie pozostało bez wpływu na tamtejszy przemysł maszyn górniczych, który mocno się wówczas zdynamizował. Odbiorcy byli przecież na miejscu. Pojawiła się także możliwość sięgnięcia po najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne z całego globu. Już na początku lat 90. XX w. chińskie górnictwo węglowe przekroczyło 1 miliard ton rocznego wydobycia (z kopalń podziemnych i odkrywkowych). W kolejnych latach nastąpił jednak nieoczekiwany spadek tego wskaźnika, czego powodem był m.in. brak osób o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych chętnych do pracy w dopiero budowanych kopalniach w często odległych i słabo zagospodarowanych rejonach kraju. Ci, którzy już pracowali w dotychczas działających zakładach górniczych, nie chcieli opuszczać rodzinnych stron i wyruszać w nieznane. W związku z powyższym niemal koniecznością było zakładanie w nowo odkrywanych zagłębiach miast i osiedli ze wszystkimi udogodnieniami potrzebnymi do życia, a pracownicy byli intensywne szkoleni do pracy w powstających zakładach wydobywczych. Postanowiono także zmodernizować i rozbudować istniejące już kopalnie, gdzie nie brakowało wykwalifikowanych górników.

 

Miasto widmo i węglowa przyszłość

Olbrzymie złoża wysokiej jakości węgla kamiennego odkryto w regionie autonomicznym Mongolii Wewnętrznej i dosłownie w ciągu ostatnich kilkunastu lat powstało tam (niemal z niczego) wielkie miasto – Ordos. Miasto zostało zaprojektowane z myślą o półtora miliona mieszkańcach, ale dziś mieszka tam zaledwie 300 tys. ludzi, a wielkie osiedla wieżowców stoją puste, podobnie jak potężne biurowce. Stąd często pojawiające się dla tej lokalizacji określenie „miasto widmo”. Kilkadziesiąt kilometrów od centrum znajdują się bardzo nowoczesne podziemne kopalnie węgla kamiennego należące do koncernu Shenhua Shendong. Pod względem technicznym i organizacyjnym są to zakłady na najwyższym światowym poziomie. Kopalnia Balianta, należąca do zjednoczenia Shenhua Shendong, zlokalizowana jest w pobliżu miasta Daliuta w Regionie Autonomicznym Mongolia Wewnętrzna w Chinach. Wydobywa się tam rocznie 28 mln tony węgla kamiennego przy zatrudnieniu 1,5 tysiąca pracowników. Wydobycie realizowane jest 3 ścianami. Jedna z nich mierzy 7 metrów wysokości i wydobywa się na niej średnio 40 tysięcy ton wysokiej jakości węgla energetycznego na dobę.

 

Na początku XXI wieku w Chinach działało aż 23 tysiące kopalń węgla – jednak zaledwie niespełna 200 z nich było nowoczesnych, około 400 należało do grupy tzw. „średniaków” o poziomie technicznym przypominającym polskie zakłady wydobywcze sprzed 30 lat, resztę natomiast stanowiły małe i niebezpieczne obiekty. Kopalnie zatrudniały wówczas ponad 4 miliony górników. Nieduże i prymitywne kopalnie były administrowane przez lokalne społeczności, pracowali w nich niewykwalifikowani pracownicy bez porządnego wyposażenia. Było to przyczyną wielu wypadków, w tym śmiertelnych – według oficjalnych statystyk podczas wydobycia 1 miliarda ton węgla życie straciło co najmniej 5 tysięcy górników.

 

Chcąc zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, Pekin zdecydował o zamknięciu najmniej bezpiecznych zakładów górniczych. Wydano walkę nielegalnym kopalniom. Dziś działa niewiele ponad 10 tysięcy kopalń, które tylko w 2015 roku wydobyły 3,5 miliarda ton węgla. Poprawiło się bezpieczeństwo, a jednocześnie wzrosła wydajność. W ciągu dwóch ostatnich dekad chińskie górnictwo węglowe wykonało olbrzymi skok, nie tylko ilościowy. Dziś to w Państwie Środka można uczyć się nowoczesnego prowadzenia zakładów wydobywczych – niedawno przedstawiciele Famuru mieli okazję zobaczyć ścianę o wysokości 8,5 metra (!) wyposażoną wyłącznie w chińskie urządzenia. Dla Chińczyków węgiel kamienny (i w mniejszym stopniu brunatny) to podstawa bezpieczeństwa energetycznego – własne zasoby ropy naftowej i gazu są niewielkie, a odkryte już zasoby węgla kamiennego wystarczą na co najmniej sto lat.

Jacek Korski

Jacek Korski

Doradca zarządu FAMUR SA, doktor nauk technicznych o specjalności Górnictwo i Geologia Inżynierska. W swojej karierze związany był m.in. z KWK „Makoszowy” (jako naczelny inżynier i zastępca dyrektora kopalni), KWK „Bolesław Śmiały” (naczelny inżynier i dyrektor–kierownik ruchu), Inowrocławską Kopalnią Soli - Grupa ORLEN (dyrektor techniczny i członek zarządu), Kompanią Węglową (p.o. prezes zarządu). Współpracował również z ośrodkami naukowym – Politechniką Śląską, Instytutem Technik Innowacyjnych EMAG czy Instytutem Techniki Górniczej KOMAG. Ekspert w zakresie restrukturyzacji kopalń. Prowadził także proces gaszenia i rekultywacji jednego z największych płonących składowisk odpadów powęglowych w Europie - hałdy „Skalny” w Łaziskach Górnych. 

Zobacz również

Jak przygotować się do wystąpień w mediach i występów publicznych?

Jak przygotować się do wystąpień w mediach i występów publicznych?

Jak budować liczną sieć kontaktów biznesowych? 5 prostych zasad

Jak budować liczną sieć kontaktów biznesowych? 5 prostych zasad


Polecane

Sześć kluczowych megatrendów wpływających na sektor surowcowy
Przemysł
26 sierpnia 2019

Sześć kluczowych megatrendów wpływających na sektor surowcowy

Uwarunkowania innowacyjności w przemyśle maszyn górniczych
Innowacje
5 czerwca 2019

Uwarunkowania innowacyjności w przemyśle maszyn górniczych

Subskrybuj FAMUR Pro